Irlandzkie zwyczaje świąteczne: „12 Pubs of Christmas”

Tully`s Bar

Dziś zapraszam na kolejny projekt Klubu Polki na Obczyźnie. Tym razem przygotowałyśmy specjalny Kalendarz Adwentowy a w nim 24 wpisy blogowe o tradycjach, zwyczajach, kiermaszach, potrawach, Mikołaju, ciekawostkach, prezentach i obchodach Bożego Narodzenia w różnych stronach świata. Codziennie od 1 do 24 grudnia na blogach klubowiczek pojawi się  jeden świąteczny wpis związany z krajem w którym mieszkamy.

Nasz kalendarz ma tę przewagę, nad tradycyjnym, że nie da się podejrzeć, co kryje się za konkretnymi datami. Trzeba być cierpliwym, za to można delektować się odkrytym okienkiem wielokrotnie.

Dziś 3 grudnia i moja kolej otworzyć nowe okienko Adwentowego Kalendarza Klubu Polki, w którym opowiem o irlandzkim zwyczaju świątecznym zwanym „12 Pubs of Christmas”.

W Polsce istnieje tradycja podawania dwunastu potraw wigilijnych. W Irlandii liczba dwanaście również wiąże się ze świętami Bożego Narodzenia ale nieco inaczej…

Irlandia to kraina zmiennej pogody, rozległych nizin, owiec, whisky i oczywiście licznych pubów. Słyszałam, że w Irlandii zdarzają się wsie w których nie ma kościoła, ale takich bez pubu – po prostu nie ma! Irlandzkie puby to bardzo klimatyczne miejsca, w których panuje sympatyczna, swojska atmosfera. Na ten specyficzny klimat irlandzkich pubów wpływa wystrój i kolorystyka lokali, ale najbardziej chyba to, że ludzie przychodzą tu nie tylko coś zjeść, napić się piwa, ale zrelaksować się, porozmawiać, pośmiać się, po prostu – pobyć ze sobą, bo tu  jest  gwarno, wszyscy rozmawiają ze wszystkimi, uśmiechają się do siebie i to jest bardzo sympatyczne. Nikogo nie powinno więc dziwić powstanie w Irlandii takiej właśnie tradycji jak “12 Pubs of Christmas”.

Pomysł „12 Pubs of Christmas” nawiazuje do piosenki „12 Days of Christmas” w której mowa o prezentach dostawanych codziennie przez 12 dni świąt, od 25 grudnia do 6 stycznia.

“12 Pubs of Christmas” ma bardzo proste zasady:

  1. Trzeba upewnić się że jest już grudzień.
  2. Zorganizować jak najliczniejszą grupę znajomych.
  3. Odwiedzić w ciągu jednego wieczora 12 pubów.
  4. W każdym pubie, każdy powinien wypić jednego drinka lub piwo.
  5. Maksymalnie pół godziny w jednym pubie.
  6. Każdy powinien mieć na sobie „świąteczny sweterek”, czapkę Mikołaja lub rogi renifera.

W wielu przypadkach zabawa kończy się na pozostaniu w drugim albo trzecim, a czasem i pierwszym pubie do rana.

O tradycji tej dowiedziałam się dopiero niedawno. Nie jest to na pewno najzdrowsze spędzenie zimowego wieczoru. Nie wiem czy wezmę udział w takiej „zabawie” w tym roku, nie mam „świątecznego sweterka”. Sweterek ostatecznie mogłabym kupić, widziałam właśnie bardzo fajne, odpowiednie na tę okazję – z reniferem, w sklepie Penney`s czyli irlandzkim odpowiedniku Primark`a. Strój to jednak tylko część „tradycji”, obawiam się, że z resztą wymagań nie dałabym rady się zmierzyć.

„świąteczne sweterki” w Penney`s

Przygotowałam również listę dwunastu najciekawszych i najbardziej popularnych pubów w miasteczku Carlow.

1. Reddy`s of Carlow

Najstarszy i najdłużej działający pub w miasteczku Carlow – działa już od 1768 roku. Znajduje się na Tullow Street. Nazwa Reddy jest synonimem gościnności w południowo-wschodniej części Irlandii i poza nią. Oprócz Reddy`s w Carlow, rodzina jest właścicielem pubów w Waterford, Dublinie i Bayonne we Francji.

Reddy`s

 2. Racey Byrnes

Wielokrotnie nagradzany, tradycyjny pub usytuowany w samym sercu miasta Carlow na Tullow Street.

Racey Byrnes

3. Teach dolmain

Kolejny pub znajduje się również na Tullow Street  a znany jest głównie z tradycyjnej muzyki irlandzkiej, której można tu posłuchać w każdy czwartek wieczorem.

Teach dolmain

4. The Med Bar

Przyjazny i gościnny Med Bar znajduje się na Tullow Street obok Biura Informacji Turystycznej, Biblioteki Głównej i Muzeum Hrabstwa Carlow.

The Med Bar

5. Dinn Rí Bar

Dinn Rí Bar zdobył trzy razy prestiżową nagrodę „Black & White Pub Roku”. Zdobył również nagrodę jako „Najlepszy pub w prowincji Leinster” (2014), „Najlepszy licencjonowany bar w Carlow” (2014) i otrzymał Certyfikat Doskonałości z TripAdvisor (2015). Atrakcją Dinn Rí Bar są sobotnie koncerty różnych zespołów muzycznych, których występy przyciągają nie tylko zagorzałych amatorów serwowanego tu piwa.

Dinn Ri Bar

6. The Foundry

Jeden z najlepszych klubów nocnych w Irlandii – The Foundry, a w nim Bamboo Bar i Teatr Bar. The Foundry szczyci się największą ścianą wideo na świecie obejmującą ponad 120 metrów kwadratowych i składającą się z ponad 500.000 diod LED. Ta technologia oświetlenia jest podobno pierwszą tego rodzaju na taką skalę w Europie.

The Foundry

7. O`Loughlins Bar

Znajdujący się na Dublin Street – drugiej największej ulicy w miasteczku Carlow, tradycyjny pub z muzyką na żywo, w którym można obejrzeć wszystkie największe mecze i wydarzenia sportowe, w tym rugby, piłki nożnej, wyścigi i GAA.

O`Loughlins Bar

8. t.b.a.

t.b.a (Time Based Art) – w miejscu XVII wiecznej winiarni powstał bar z miniaturową sceną teatralną, muzyką na żywo oraz lokalnie warzonym piwem.

t.b.a.

9. Tully`s Bar

Przestronny, stylowy i tętniący życiem pub w centrum Carlow, z miłą atmosferą i muzyką na żywo obecną tu każdego wieczoru od czwartku do niedzieli. To ulubiony bar, numer 1 na liście barów studentów w Carlow.

Tully`s Bar

10. Scraggs Alley

Usytuowany również przy Tullow Street, Scraggs Alley Pub jest jednym z największych i najbardziej znanych w mieście i działa już od 21 lat. Pub ten podobno nawiedzany jest przez ducha, któremu przypisuje się trzaskające drzwi i poprzesuwane meble, ducha widziano też za barem i na trzecim piętrze budynku.

Scraggs Alley

11. The Irishmans

Położony w jednym z najlepszych miejsc handlowych w mieście, na Dublin Street, naprzeciwko gmachu sądu Carlow Courthouse, The Irishman działa jako hotel i pub od ponad 40 lat i w tym czasie zbudował sobie doskonałą reputację. Ciekawostką tego miejsca jest fakt, że w 1918 roku sam George Bernard Shaw zatrzymał się tu jako gość. Przyjechał do Carlow w 1918 roku żeby obejrzeć swój majątek, który w 1899 roku odziedziczył po swoim wuju Walterze Gurly, były to między innymi budynki Assembly Rooms na Dublin Street.

The Irishman

12. Nancy Whiskey`s

Pub znajduje się na drugim głównym rynku w Carlow – Haymartek, na przeciwko Ratusza – Carlow Town Hall i obok Kościoła St. Mary`S Church of Ireland. Ma jeden z najładniejszych frontów.

Nancy Whiskey`s

W małym miasteczku Carlow nie ma problemu ze znalezieniem dwunastu pubów, w samym centrum, na trzech głównych ulicach jest ich około trzydzieści, albo i więcej. Jeśli wiec w którymś nie byłoby akurat miejsc, wystarczy udać się do następnego, kilka kroków dalej. W moim zestawieniu wybrałam te najbardziej znane, które większość mieszkańców Carlow zna i poleca.

A jak Wam się podoba taka tradycja? znaliście? słyszeliście o „12 Pubs of Christmas” wcześniej? mielibyście ochotę wziąć udział?

Wracając do Kalendarza Adwentowego Klubu Polki na Obczyźnie to każde okienko kalendarza oznacza jeden wpis przygotowany przez jedną klubowiczkę. 1 grudnia zajrzeliśmy pod pierwsze okienko na blogu Magdy z Wielkiej Brytanii niezadaleko.com, wczoraj drugie okienko otworzyła Aleksandra z USA ourfavtreats.blogspot.com a jutro zapraszam na blog Karoliny z Francji francuskiezycie.blogspot.fr. Wszystkie wpisy w ramach Adwentowego Kalendarza Klubu Polki na Obczyźnie znajdziecie tutaj: Klubpolek.pl/kalendarz-adwentowy

W imieniu swoim i Klubu Polki na Obczyźnie życzę wszystkim Wesołych Świąt czyli

Nollaig Shona daoibh!

The following two tabs change content below.
Mycarlow.blog.pl powstał w drugim miesiącu mojego pobytu w Irlandii, a dokładnie 18 marca 2014 roku. Jest moją pamiątką z pobytu oraz przewodnikiem po Hrabstwie Carlow. Na blogu możecie wspólnie ze mną poznawać Irlandię, opisuję życie, kulturę, kuchnię, tradycje, atrakcje turystyczne, święta i wydarzenia.

28 przemyśleń na temat “Irlandzkie zwyczaje świąteczne: „12 Pubs of Christmas””

  1. Świetny przewodnik. Chętnie bym zaglądnęła do środka :)
    Dają tam jakieś lokalne piwo?

    1. Tak, lokalne piwo jest bardzo znane, jest to O’Hara’s Irish Craft Beers piwo produkowane przez Carlow Brewing Company. Mnóstwo gatunków i smaków piwa O`Hara dostać można w każdym pubie :)

  2. ~agra pisze:

    Marzę o odwiedzeniu Irlandii. Może nie w tej porze roku ale przecież puby są tam cały czas. Więc taka mała rundka chętnie. Pozdr. AGA

    1. Zapraszam chętnie oprowadzę po moim miasteczku :) A w pubie przecież nie pada nigdy ;)

  3. ~Agnieszka pisze:

    Ale super! Czemu my tego nie obchodzimy ? :)

    1. W Polsce nie ma aż tylu pubów :)

  4. Ciekawy zwyczaj, nie słyszałam o nim wcześniej. 12 piw na głowę to całkiem sporo. Myślę. że w przypadku naszych mocnych piw to raczej nie skończyłoby się zbyt szczęśliwie dla uczestników spotkania.

    1. Dokładnie, sama jestem ciekawa ilu jest takich którym się udaje rzeczywiście wypić te wymagane 12 piw w każdym z dwunastu pubów. Zamiast piw mogą być drinki co wydaje się już o wiele prościej ;)

  5. ~Katarina pisze:

    Bardzo spodobała mi się ta tradycja! A jeszcze bardziej punkt o świątecznym sweterkach :D

    1. Tak te sweterki są świetne :)

  6. ~Harry pisze:

    W Irlandii spędziłem nawet nie tydzień, bo pięć dni. Ale muszę przyznać, że strasznie mi się spodobała. Wygląda po prostu na dobre miejsce do życia, z toną miłych i pozytywnie nastawionych ludzi :)

    1. Zgadzam się z Tobą :)

  7. ~Allochtonka pisze:

    Ekstra przewodnik. Szkoda, że pewnie nie dam rady z niego skorzystać. Tradycja też przednia! :)

    1. Dziękuję, ciesze się że Ci się spodobał :)

  8. Fajna tradycja, podoba mi się. Dzięki temu można poznać wielu ciekawych ludzi, no i dobrze się bawić :)

  9. W Londynie spotkalam sie z „pub crawl” – zasady identyczne, ale bez sweterkow i o dowolnej porze roku :-)

    1. Nazwa mówi sama za siebie ;)

  10. ~Aga pisze:

    Bardzo fajna tradycja ;).

  11. ~Kasia pisze:

    Szkoda, że u nas nie ma takiej tradycji ;) zmobilizować się i na miasto! ;)

  12. ~Quanna pisze:

    Świetna tradycja! Myślę, że w Polsce wielu osobom przypadła by do gustu :D

    1. Może kiedyś przyjdzie i do Polski ta tradycja, tak jak np. Halloween, które też przecież pochodzi z Irlandii.

  13. ~Ewa pisze:

    Uwielbiam takie świąteczne sweterki :)

    1. Ten z reniferem i kolorowymi światełkami od razu mi się spodobał :)

  14. Zacna to tradycja. Ja zgubiłem się jeszcze na środku Tullow Str. Moim typem jest ostatni lokal. Oczywiście ze względów kulturalno-oświatowych – Bernard Shaw. tego nie można tak po prostu ominąć i nie zobaczyć.

    1. George Bernard Shaw to postać związana z Carlow, polecam też odwiedzić centrum sztuki współczesnej VISUAL Centre for Contemporary Art & The George Bernard Shaw Theatre.

  15. ~Aneta pisze:

    Po przeczytaniu posta nie pozostaje nic innego jak zacząć zwiedzać! Na pewno Irlandię będę zwiedzać nie z przewodnikiem, a z Twoim blogiem :)

    1. Miło mi, mój blog na pewno będzie dobrym przewodnikiem jeśli chodzi o hrabstwo Carlow. Troszkę opisałam Kilkenny, Dublin i Glendalough, ale całą Irlandię to nie wiem czy kiedykolwiek mi się uda :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>