Morgans Garden Centre

 

Wpis znajduję się na nowym adresie bloga:


http://mycarlow.pl/morgans-garden-centre/

The following two tabs change content below.
Mycarlow.blog.pl powstał w drugim miesiącu mojego pobytu w Irlandii, a dokładnie 18 marca 2014 roku. Jest moją pamiątką z pobytu oraz przewodnikiem po Hrabstwie Carlow. Na blogu możecie wspólnie ze mną poznawać Irlandię, opisuję życie, kulturę, kuchnię, tradycje, atrakcje turystyczne, święta i wydarzenia.

9 przemyśleń na temat “Morgans Garden Centre”

  1. Ale masz tam pięknie! :) Roślinki prezentują się bajkowo, szczególnie kwiaty i krzewy. Bardzo podobają mi się zdjęcia kawiarenki – jej romantyczny wystrój idealnie pasuje do mojej równie romantycznej natury :)Z figur ogrodowych najbardziej przemawiają do mnie…gęsi! Nie wiem dlaczego, ale te przeurocze ptaki mają w sobie coś niesamowicie fascynującego. Pozdrawiam z upalnej Warszawy :)

    1. GOSIA pisze:

      Ja mam z dzieciństwa uraz do gęsi, pamiętam jak u babci na podwórku mnie goniły, dlatego wole zdecydowanie elfy i wróżki.

  2. ~Aneta pisze:

    Też lubię odwiedzać takie miejsca, ale ja raczej oglądam, a potem kupuję w markecie budowlanym deski, farby i próbuję stworzyć coś swojego. Jak widzę te roślinki to od razu mam ochotę zrobić im piękne doniczki :D

    1. GOSIA pisze:

      Takie miejsca są pełne inspiracji, aby potem stworzyć coś samemu.

  3. Zdjęcia w przepięknym miejscu. Jest wiele pięknych roślin, w głowie wiele pomysłów tylko niestety nie mam choćby skrawka własnego ogródka. Śmiem przypuszczać że gdybym chciała dodać swoje dwa grosze do ogródka tesciowej to mogło by być to zle odebrane.

    1. GOSIA pisze:

      Doskonale rozumiem. Dla mnie mieszkanie w domu z ogródkiem jest jedną z najmilszych i najpozytywniejszych zmian związanych z przeprowadzeniem się z Warszawy do Carlow.

  4. Uwielbiam takie sklepy, mimo że z ogrodnictwem niewiele mam wspólnego. Mogę najwyżej od czasu do czasu kwiatki podlać ;) To centrum ogrodnicze przywodzi mi na myśl pewien niemiecki sklep urządzony w takiej wielkiej drewnianej stodole, szopie, z tym że tam dużo akcesoriów było związanych z dyniami. Tutaj zaś widzę motywy celtyckie – te elfy, wróżki zamiast zwykłych, nudnych krasnali. Super. Nawet wchodząc do sklepu ogrodniczego można próbować odgadnąć, w jakim się jest kraju, bo co kraj, to inne ozdoby do ogrodu :) Pozdrawiam!
    http://www.ladywagabunda.blogspot.com

    1. GOSIA pisze:

      Nie trzeba być miłośnikiem ogrodnictwa aby mieć przyjemność z odwiedzania takich miejsc. Dynie na pewno będą już za miesiąc gdy będzie się zbliżało Halloween.

  5. Jakie urokliwe miejsce :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>