Saint Mullins

Saint Mullins (Irish: Tigh Moling), wioska położona w malowniczej okolicy, na południu hrabstwa Carlow, na wschodnim brzegu rzeki Barrow jest jednym z najważniejszych miejsc archeologicznych hrabstwa Carlow i to zarówno pod względem  historii religijnej jak i świeckiej.

Położona pomiędzy górami Blackstairs i Brandon Hill, miejscowość uzyskała swoją nazwę od Świętego Moling (614-697) VII wiecznego duchownego, księcia, poety, artysty i rzemieślnika, który zbudował tutaj klasztor z pomocą „Gobban Saor” legendarnego irlandzkiego budowniczego. W rękopisie z VIII wieku, znanym jako „The Book of Mulling”, jest plan klasztoru (najwcześniejszy znany plan irlandzkiego klasztoru), który pokazuje cztery krzyże wewnątrz i na zewnątrz osiem krzyży otoczonych kołowo klasztornym murem. Świętemu, patronowi wioski, przypisywano wiele cudów, których miał dokonać podczas swojego życia. Podobno Św Moling sam wykopał długą na milę studnię do zasilania młyna, a zadanie to zajęło mu siedem lat! W 691 roku Św Moling został arcybiskupem Ferns. Zmarł w roku 696 i uważa się że został pochowany w St. Mullins – w miejscu zwanym „Teampall Mór” (Wielki Kościół) – jest ono dziś oznakowane tablicą.

Studnia Świętego Moling nadal istnieje, ale oryginalny klasztor został splądrowany i spalony przez Wikingów w 951 roku. W 1138 roku na miejscu dawnego klasztoru powstało opactwo. Z pozostałości opactwa dziś można zobaczyć High Cross – celtycki krzyż z XIX wieku, przedstawiający Ukrzyżowanie. Istnieją również resztki Normandzkiego Motte i niektóre średniowieczne budynki, w tym jeden, który ma niezwykle oryginalne  okna w kształcie rombu.

Dziś, zachowane pozostałości opactwa znajdują się w tylnej części cmentarza i obejmują pięć kościołów i fragmenty okrągłej wieży. Cmentarz leży w cieniu Anglo – normandzkiego Motte i zawiera bardzo ciekawy zbiór nagrobków z XVIII i XIX wieku.

W 1811 roku obok ruin klasztornych i cmentarza został wybudowany Kościół – Church of Ireland, obecnie jest on wyremontowany i mieści się w nim St Mullins Heritage Centre czyli Centrum Dziedzictwa. Znajduje się tu wiele dokumentów, w tym publikacje, zapisy kościelne, mapy, stare fotografie i eksponaty przedstawiające życie we wsi St. Mullins na przestrzeni wieków. Centrum otwarte jest dla zwiedzających w wybranych okresach.

St Mullins to nie tylko historia, ale też bardzo popularne miejsce wśród wędkarzy, wioska jest jednym z punktów przystankowych dla barek motorowych i innych łodzi, które pływają po rzece Barrow.

St. Mullins to też trasy spacerowe Barrow Way, dla turystów, którzy wolą krótszy spacer, jest trasa 6 km Sli na Slainte, która rozpoczyna się przy cmentarzu, przechodzi przez Bahana Wood i powraca poprzez Templenabo do wioski.

W pobliżu jest też  pole golfowe z fantastycznymi widokami na góry i Blackstairs i Mount Brandon.

Atrakcji tu nie brakuje, nic więc dziwnego że St. Mullins to miejsce, które przyciąga nie tylko wielu turystów, ale też historyków i archeologów z całego świata. To jedno z najciekawszych miejsc  hrabstwa Carlow, bardzo się cieszę że miałam okazję w końcu je zobaczyć.

Tym razem pogoda dopisała i udało mi się zrobić mnóstwo zdjęć. Zwiedzanie rozpoczęłam od słynnego muru Saint Moling`s Well.

Tutaj właśnie znajduje się Studnia Świetego Moling.

Pierwszą wzmiankę o tej studni w St. Mullins można znaleźć w dziejach spisanych przez brata Clyn (1348). W tamtych czasach, gdy rozmaite epidemie  przetaczały się przez Irlandię – pielgrzymi tłumnie odwiedzali „świętą studnię”. Canon John O’Hanlon – autor „Żywotów świętych irlandzkich” z 1800 roku opisuje tysiące pielgrzymów przybywających w dniu 17 czerwca i 25 lipca każdego roku. Pili oni wodę ze studni i zabierali ją też do domu dla bliskich chorych, którzy tu sami nie byli w stanie przybyć.

Święta Studnia w St Mullins jest miejscem pielgrzymek od czasów średniowiecza do dziś. Jest nadal miejscem kultu, czczonym przez bardzo wielu ludzi wierzących w jej uzdrawiającą moc, a Dzień Świetego Moling obchodzony jest 17 czerwca. Pierwotnie były dwa główne dni pielgrzymkowe w St Mullins na 17 czerwca dzień św Moling i 25 lipca święto św Jakuba. Dzisiaj odbywa się jedna pielgrzymka w ostatnią niedzielę przed 25 lipca i wówczas odbywają się modlitwy przy studni.

Co roku w Saint Mullins są też targi w dniach: 17 czerwca (Dzień Patrona), 25 lipca (Dzień Świętego Jakuba), 8 września (Święto Najświętszej Maryi Panny) oraz 1 listopada w Dzień Wszystkich Świętych.

Wewnątrz studni w murze znajduję się miniaturowa kapliczka.

Malownicze widoki z każdej strony.

Nie brakuje też takich oto uroczych domków.

W St Mullins można zobaczyć pozostałości takich budowli jak Motte i Bailey.

Motte jest to obronna budowla, ziemny kopiec. Ten na terenie St Mullins został wzniesiony w końcu XII wieku, za czasów Richard`a de Clare – hrabiego Pembroke. Mottes były popularne wśród budowli obronnych pierwszych osadników Anglo-Normandzkich, ponieważ mogły one być zbudowane  tanio i szybko. Istnieją setki Normańskich Mote na terenie całego kraju.

Na samym szczycie Motte znajdowała się drewniana fortyfikacja. Natomiast obok  Motte był Bailey – obwałowany garnizon, w którym stacjonowali żołnierze i teren na którym znajdowały się gospodarstwa, takie jakie zwykle bywały wokół zamków.  Podobno Bailey w St. Mullins był niezwykle długi i wąski.

 

W cieniu Anglo – normandzkiego Motte leży cmentarz, na którym znajduję się ciekawy zbiór nagrobków z XVIII i XIX wieku.

Przy cmentarzu rozpoczyna się trasa Sli na Slainte, obejmuje 6 km, przechodzi przez Bahana Wood i powraca poprzez Templenabo do wsi Saint Mullins.

Na cmentarzu pochowani są uczestnicy nieudanego buntu z 1798 roku przeciwko panowaniu brytyjskiemu oraz ich lider Gen. Thomas Clonely.

Kościół – Church of Ireland, w którym obecnie mieści się St Mullins Heritage Centre czyli Centrum Dziedzictwa. Niestety w dniu kiedy byłam w St Mullins, Centrum było zamknięte.

„Teampall Mór” (Wielki Kościół) to miejsce w którym uważa się że został pochowany Święty Moling.

High Cross – celtycki krzyż z XIX wieku, przedstawiający Ukrzyżowanie.

W ruinach dawnego klasztoru pochowani są królowie celtyccy, m.in. MacMurrough Kavanaghs – były Król prowincji Leinster oraz Fr. Daniel Kavanagh, o którym mówiono że miał dar uzdrawiania.

Oto co pozostało z okrągłej wieży.

Widok na okolicę, rozciągający się ze wzgórza, na którym położony jest cmentarz.

„Kwiatowa łódź” na brzegu rzeki Barrow w St Mullins. W zależności od pory roku znajdziemy w niej inne kwiaty.

Rzeka Barrow jest domem dla wielu różnych gatunków ryb, m.in. łososi, pstrągów, leszczy, okoni. Spotkać można również mnóstwo gatunków dzikiego ptactwa oraz wydry.

Wiele kontrowersji budzi graffiti pokrywające dwie strony starego tartaku, który był kiedyś częścią starego młyna. Przedstawiające Boba Marleya i Tupac Shakur`a graffiti według jego przeciwników zachęca do palenia marihuany, kontrowersyjny jest również clown w peruce w kolorach irlandzkiej flagi, który trzyma balon Nama. To rodzina, która kupiła stary młyn w 1993 roku, zleciła wykonanie tego graffiti ulicznemu artyście Tinkicker-owi z New Ross, żeby zwrócić uwagę Rady Hrabstwa Carlow i uzyskać pomoc finansową. Wielu mieszkańców St Mullins uważa graffiti za oszpecenie i zbezczeszczenie unikalnego piękna okolicy.

Odwiedzający  St Mullins  mogą cieszyć się wypoczynkiem w malowniczej i spokojnej okolicy nad rzeką Barrow.

Tak się złożyło że publikuję mój wpis o St Mullins w dzień po dniu, w którym w tym roku odbyła się pielgrzymka do tego wyjątkowego miejsca. Przepełnione archeologią, historią, religią i folklorem, St Mullins jest jednym z niewielu takich miejsc w Irlandii, dodatkowo położonym w niezwykle malowniczej okolicy, niezaprzeczalnie warto to miejsce odwiedzić.

The following two tabs change content below.
Mycarlow.blog.pl powstał w drugim miesiącu mojego pobytu w Irlandii, a dokładnie 18 marca 2014 roku. Jest moją pamiątką z pobytu oraz przewodnikiem po Hrabstwie Carlow. Na blogu możecie wspólnie ze mną poznawać Irlandię, opisuję życie, kulturę, kuchnię, tradycje, atrakcje turystyczne, święta i wydarzenia.

22 przemyślenia na temat “Saint Mullins”

  1. Klimatyczne zdjęcia. Chciałabym odwiedzić to miejsce. Krajobraz i architektura sprawia wrażenie jakby miejsce to skrywało wiele tajemnic do odkrycia :)

    1. GOSIA pisze:

      Warto odwiedzić :) jest to jedno z niewielu takich miejsc w Irlandii.

  2. Piękne zdjęcia, ciekawie opisane miejsca widać ,że włożyłaś w to dużo pracy i serca :)

    1. GOSIA pisze:

      Dziękuję, bardzo mi miło :)

  3. ~Emilka pisze:

    Uwielbiam takie klimaty: ruiny, kamień i ta zieleń <3. Genialne zdjęcia!

    1. GOSIA pisze:

      Pogoda dopisała więc zdjęcia wyszły takie jakie najbardziej lubię.

  4. ~Juju pisze:

    Nie miałam przyjemności zawitać w tamte rejony. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się. Na zdjęciach prezentują się klimatycznie i charakterystycznie. Dziękuję Ci serdecznie za tą mikrowyprawę, której byłam udziałem za sprawą Twojego wpisu. Spokojnego popołudnia :)

    1. GOSIA pisze:

      Zdjęcia nigdy nie oddadzą całego charakteru i malowniczości tej okolicy, więc najlepiej zawitać osobiście :)

  5. ~Hanna Kuo pisze:

    Zdjęcia robią wrażenie! I sam wpis, jest świetny! Czułam się jakbym czytała ciekawy przewodnik dla swojej kolejnej podróży! A co do grafitti, nie dziwię się mieszkańcom. Może to i miało przyciągnąć uwagę, ale faktycznie szpeci krajobraz. Pozdrawiam :)

    1. GOSIA pisze:

      Dziękuję serdecznie, najbardziej właśnie lubię robić wpisy na zasadzie przewodnika z mojego zwiedzania. Graffiti samo w sobie nie jest brzydkie, ale na pewno nie pasuje do takiego miejsca jak St. Mullins.

  6. Jak tam pięknie! Marzę o wycieczce w tamte rejony! :)

    1. GOSIA pisze:

      Przepięknie :) zwłaszcza o tej porze roku. Życzę spełnienia marzenia.

      1. Mam nadzieję, że się spełni :)

  7. ~Roksana pisze:

    Cudowne widoki! Zakochałam się w tym miejscu, bardzo ciekawe zakątki i jak słonecznie :) Pozdrawiam cieplutko :)

    1. GOSIA pisze:

      Dziękuję, czasami nawet w tej deszczowej Irlandii bywa słonecznie :)

  8. ~Mara pisze:

    Magiczne miejsce. Wspaniale zaprezentowane, aż chciało by się tam być. I to nie tylko dlatego, że to Irlandia, o której marzę od lat :D

  9. To co przychodzi mi na myśl po przeczytaniu i obejrzeniu zdjęć – fascynujące miejsce. Idealna sceneria na którąś z części Harrego Pottera lub tez inną baśniowa historię :)

    1. GOSIA pisze:

      Mój brat po obejrzeniu zdjęć z Duckett`s Grove stwierdził że przypomina mu dom rodziny Weasley`ów.

  10. Ależ tam musi panować świetna atmosfera! To bardzo klimatyczne jak widać miejsce, super zdjęcia:)

    1. Saint Mullins to niezwykłe miejsce, a zdjęcia wyszły dobre dzięki słonecznej pogodzie na jaką akurat trafiłam, z kolei przy innej aurze to miejsce wygląda zupełnie inaczej, pewnie bardziej klimatycznie i tajemniczo.

  11. Piękne zdjęcia i bardzo ciekawe miejsce. Lubię takie wioski i małe miasteczka, w których czuć historię :)

    1. Ja również, a Saint Mullins jest pod tym względem wyjątkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>