Carnival Street – Carlow Arts Festival 2015

Niedawno zakończył się Festiwal Sztuki w Carlow - czyli dziesięć dni kulturalnych imprez i wydarzeń, o których pisałam we wcześniejszym poście: Carlow Arts Festiwal 2015.

Dziś moja relacja z trzech dni imprez, które miały miejsce podczas ważnej części Carlow Arts Festiwal czyli podczas Carnival Street – Ulicznego Karnawału w miasteczku Carlow :)

Poniżej zdjęcia elewacji Poczty Głównej w Carlow przy Burrin Street. The Pure Thinking Group – czyli „Grupa Czyste Myślenie” w ramach festiwalu podjęła się „ożywienia” szarego, smutnego budynku poczty tworząc  projekt artystyczny, w którym 28-u lokalnych artystów stworzyło portrety znanych osób.

W czerwcowy Bank Holiday (30 maja – 1 czerwca) podczas Carlow Arts Festival odbył się Karnawał uliczny. Po zeszłorocznym wielkim sukcesie Karnawału na ulicy Dublin Street, Carlow Arts Festival ponownie przygotował tą cześć festiwalu. W tym roku poszerzony został o Tullow Street, Castle Street i Burin Street. Wśród atrakcji była: muzyka na żywo, teatr uliczny i występy oraz wizualna sztuka uliczna.

Niestety pogoda nie dopisała, było zimno i wietrznie, chwilami padał deszcz :( ale i tak publiczność dopisała, pomimo „szarej pogody” ulice prezentowały się bardzo kolorowo, było gwarnie i wesoło. 

Z powodu zimna nawet kosz na śmieci założył wełniany sweterek :)

Jedną z bardziej kolorowych atrakcji był samochód kempingowy reprezentacji Carlow Stilletto Sprint (Biegu mężczyzn na szpilkach), gdzie można było zapisać się na wzięcie udziału w biegu, czy też zakupić specjalne męskie buty na szpilkach.

Poniżej pomysł na „zagospodarowanie” papierowych książek w dobie e-booków, kanapa i fotel z takiego tworzywa to chyba jednak nie najwygodniejsze „meble” :)

Ciekawa była też instalacja artystyczna stworzona przez Mark`a Cronin`a – uliczna 3D Iluzja.

Tak prezentowała się główna siedziba Carlow Arts Festival.

W budynku Carlow Arts Festival można było podziwiać m.in. galerię prac Eileen MacDonagh – były to makiety i modele różnych rzeźb wykonanych z kamienia i stali.

Inna galeria, którą odwiedziłam to Kilkea Grupa Spectrum.

Natomiast w budynku Assembly Rooms można było zobaczyć wystawę David`a Bickley`a wyświetlaną na zasadzie dzieł filmowych.

Kolejna to wystawa bardzo oryginalnych prac Daragh`a Hughes.

Jeśli chodzi o stronę muzyczną to na festiwalu można było zobaczyć Caravan Club Extravaganza. Występy muzyczne odbywały się w karawanie, który został przekształcony w ruchomą scenę teatralną. Może on pomieścić praktycznie każdy show, teatr, muzykę lub kabaret.

Z okazji Festiwalu otwarto TBA (Time Based Art) – w miejscu XVII wiecznej winiarni powstał bar z miniaturową sceną teatralną, muzyką na żywo oraz lokalnie warzonym piwem.

Występ młodzieżowej orkiestry dętej  Symphonic Wind Band przyciągnął sporą ilość widzów.

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudził występ grupy Gospel Hootenany.

Ulica Dublin Street została na czas festiwalu zamknięta dla ruchu, a praktycznie wszystkie sklepy, kawiarnie i bary na ulicach Dublin Street, Tullow Street, Castle Street i Burin Street zostały fantazyjnie przyozdobione zachęcając do wstąpienia.

Można było kupić prace lokalnych artystów.

Nie mogło również zabraknąć różnego rodzaju budek, straganów i stoisk – jak np. stoisko ze słodyczami z Francji.

Pomimo niekorzystnej pogody Festiwal przyciągną dużą ilość mieszkańców Carlow i turystów.

Ten festiwal cechowała przede wszystkim wielka różnorodność prezentowanych dziedzin sztuki, mogli tu pokazać swoje prace  wszyscy lokalni artyści, ale też miało się wrażenie że zaangażowane było całe miasto,  mieszkańcy dekorowali swoje domy, okna, sklepikarze -  witryny sklepów.  Było naprawdę – bardzo barwnie, ciekawie i wesoło. I tylko szkoda że festiwal odbywa się  w Carlow tylko raz w roku. Z niecierpliwością będę czekać na Carlow Arts Festival 2016 :)

The following two tabs change content below.
Mycarlow.blog.pl powstał w drugim miesiącu mojego pobytu w Irlandii, a dokładnie 18 marca 2014 roku. Jest moją pamiątką z pobytu oraz przewodnikiem po Hrabstwie Carlow. Na blogu możecie wspólnie ze mną poznawać Irlandię, opisuję życie, kulturę, kuchnię, tradycje, atrakcje turystyczne, święta i wydarzenia.

5 przemyśleń na temat “Carnival Street – Carlow Arts Festival 2015”

  1. ~Roberta.Ka pisze:

    Świetne, uwielbiam wszelkiego rodzaju uliczne festiwale, które pochłaniają nasze otoczenie i czynią je wyjątkowym! :) Dodatkowo kocham zwiedzać wszystko co tylko się da, jeśli nie mogę zrobić tego osobiście, to chociaż dzięki takim blogom jak Twój, więc kradnę do obserwowanych i będę odwiedzać. :)

    1. GOSIA pisze:

      Dziękuję, bardzo mi miło :)

  2. Uwielbiam takie wydarzenia, gdy ludzie wychodzą na ulice i prezentują różne, najdziwniejsze nawet, rzeczy. Mam wrażenie, że można być wtedy choć przez krótka chwilę bardziej spontanicznym niż na co dzień. A po za tym zawsze jest to okazja do zrobienia fajnych zdjęć. Fajny wpis, pozdrawiam!
    http://www.ladywagabunda.blogspot.com

  3. Ale tam u ciebie jest kolorowo i pięknie :) Kocham street art, a tutaj proszę nie tylko sztuka, teatr, ale nawet rękodzieło :)Ubranka na kosze na śmieci są cudowne. Przypomniała mi się akcja takiego handmadowego podlaskiego (z moich rodzinnych stron) „banksiego”, który to dziergał i ubierał nasze białostockie rzeźby. Urocze. Niesamowite są te imprezy, patrząc na twojego bloga mam wrażenie, że tam tylko jeden wielki event ciągle :)

    1. Racja :) często coś się odbywa ciekawego, jak na takie małe hrabstwo. A zdjęcie kosza w sweterku jest jednym z moich najbardziej ulubionych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>