Wycieczka do Dublina

Na początku września wybrałam się na wycieczkę do Dublina :)

Stolica Irlandii – Dublin (po irlandzku Baile Átha Cliath, czyli – „miasto brodu z trzcinowymi płotami”) sięga swoją historią IX wieku, kiedy to Wikingowie założyli osadę na brzegu rzeki Liffey. Dublin jest największym miastem Zielonej Wyspy, charakteryzuje się dużym zagęszczeniem zabytków oraz atrakcji turystycznych.  Na zwiedzanie miałam niestety tylko jeden dzień, to o wiele za mało, żeby wejść do licznych muzeów, galerii , których tu jest bardzo dużo, kiedyś na pewno się tam wybiorę.

Zwiedzanie Dublina rozpoczęłam na O’Connell Street, jednej z głównych ulic Dublina. Jej nazwa została nadana na cześć Daniela O’Connella, lidera irlandzkich nacjonalistów na początku XIX wieku, walczącego o autonomię Irlandii oraz o równouprawnienie katolików w kwestii praw wyborczych, które przeforsował w 1829 roku. Jego pomnik stoi na południowym końcu ulicy, naprzeciw mostu O’Connell Bridge.

Moje pierwsze wrażenia to przede wszystkim – mnóstwo ludzi na ulicach, głównie turystów z aparatami, kamerami, piętrowe autobusy i typowa „irlandzka pogoda” – zachmurzone niebo  zwiastujące deszcz , jednak szczęście się tym razem do mnie uśmiechnęło,  nie padało, więc mogłam zrobić trochę zdjęć do mojego pamiętnika.

Na O`Connel Street jednej z najszerszych ulic Europy  – jest wiele pomników i zabytkowych budynków wartych upamiętnienia.  Godny uwagi jest  budynek Głównej Poczty, służący kiedyś jako siedziba przywódców powstania z 1916 roku.

Monumentem, którego nie da się przeoczyć jest tzw. „Szpila” (The Spire of Dublin), będąca najwyższą rzeźbą na świecie (120 metrów), wzniesiona w 2003 roku dla uczczenia nowego tysiąclecia.

Na skrzyżowaniu ulic Earl Północna i O’Connell Street  spotkałam pisarza Jamesa Joyce’a :)

Dublin słynie z dużej ilości mostów. Malowniczy i bardzo fotogeniczny jest most Ha’penny Bridge  znany później przez pewien czas jako Penny Ha’penny Bridge i oficjalnie Liffey Bridge, jest to pieszy most zbudowany w 1816 roku nad rzeką Liffey w Dublinie, wykonany z żeliwa, został odlany w Coalbrookdale w Shropshire w Anglii.

Następnie udałam się do Temple Bar, jest to słynna dzielnica z setką barów, pubów, restauracji i knajpek, słynąca z życia nocnego i bardzo popularna wśród turystów. Najsłynniejszym jest bar mający tę samą nazwę, Temple Bar, usytuowany na rogu dwóch brukowanych uliczek. Jest określany mianem najbardziej przyjaznego pubu w mieście i tętni życiem nie tylko w czasie weekendów. Praktycznie każdego dnia tygodnia imprezy i koncerty są organizowane  o każdej porze dnia i nocy, a najlepsi muzycy miasta prezentują swoje talenty. Dzielnica barowa znajduje się na południowym brzegu rzeki Liffey w centrum Dublina i, w przeciwieństwie do okolic, zachowała średniowieczny układ ulic, z wieloma wąskimi, brukowanymi uliczkami.

Kolejna imponująca budowla na trasie mojej wycieczki -  Christ Church Cathedral czyli Katedra Kościoła Chrystusowego w Dublinie, znana również jako Katedra Świętej Trójcy , wspaniała gotycka budowla, której początki sięgają XI wieku. .  Jest jedną z dwóch katedr kościoła Irlandii, po katedrze św. Patryka. Przyznaję że Katedra zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Pierwszy (drewniany) kościół katedralny w Dublinie został ufundowany w tym miejscu w 1038 roku przez Sitrica Silkenbearda, pierwszego chrześcijańskiego króla dublińskich Norwegów. Później został zburzony przez Richarda Strongbowa, który w 1172 roku wybudował nową kamienną świątynię. Z powodu ustawienia fundamentów na niestabilnym gruncie, w 1562 roku nastąpiło zawalenie południowej ściany. Świątynia w obecnej formie to efekt dziewiętnastowiecznej restauracji, m.in. przypory są zaprojektowane przez nadzorującego prace architekta George’a Edmunda Streeta.

A to już Dublin City Hall czyli Ratusz, wybitny przykład XVIII-wiecznej architektury gruzińskiej. Został zbudowany w latach 1769 i 1779 według projektu architekta Thomas Cooley.

Następnie Zamek Dubliński czyli Dublin Castle. Jest to Zamek królewski, zbudowany w XIII wieku, był pierwotnie siedzibą Wikingów. Funkcjonował kolejno jako twierdza wojskowa, więzienie, skarbnica, gmach sądów i siedziba angielskiej administracji w Irlandii przez ponad 700 lat. Przebudowany w ciągu wieków, jest obecnie używany w czasie ważnych uroczystości państwowych i zaprzysiężenia prezydenta. Mieszczą się w nim muzea, kawiarnie, międzynarodowe centrum konferencyjne, budynki rządowe oraz apartamenty państwowe, a wokół rozpościerają się imponujące ogrody.

Bardzo podobały mi się rzeźby wykonane z piasku stojące na dziedzińcu zamkowym.

The Royal Chapel czyli Kaplica Królewska Zamku Dublińskiego, zaprojektowana przez Francisa Johnstona (1760-1829), najwybitniejszego architekta pracującego w Irlandii na początku XIX wieku, kaplica jest jednym z najwspanialszych gotyckich  wnętrz w Irlandii.

Kolejnym miejscem które odwiedziłam był South City Market czyli zlokalizowane na George`s Street Arcade Centrum handlowe, zbudowane w stylu wiktoriańskim,  otwarte w 1881 roku.

A poniżej główna ulica handlowa Dublina – Grafton Street, która w 2008 roku została uznana za piątą najdroższą ulicę na świecie.

W górnej części Grafton Street jest duże Centrum handlowe Stephen Green, jego nazwa pochodzi od Św. Stephen Green.

Dublin Fusiliers Arch czyli „Łuk Strzelców” jest to pomnik, który stanowi część Grafton Street ,  jest wejściem do Parku St. Stephen`s Green.  Wzniesiony w 1907 roku, poświęcony Królewskim Strzelcom Dublińskim, którzy walczyli i zginęli w czasie II wojny burskiej (1899/02).

Łuk jest bramą wejściową do Parku St Stephen’s Green, który został założony w 1627 roku jako prywatny ogród. Współczesny wygląd parku to dzieło brytyjskiego architekta Williama Shepparda, który oficjalnie otworzył park do użytku publicznego 27 lipca 1880 roku.

Trinity College był ostatnim miejscem które udało mi się zobaczyć tego dnia. Uczelnia Trinity College jest najstarszym uniwersytetem Irlandii, założonym w 1592 roku przez królową Elżbietę I. Dzieli się na 3 wydziały, obejmujące 24 kierunki, oferuje stopnie naukowe i dyplomy na poziomie studiów licencjackich i magisterskich. Biblioteka uniwersytetu (The Old Library), zbudowana w latach 1712-1732, jest największą biblioteką Irlandii. Znajduje się w niej bogato zdobiony, IX-wieczny manuskrypt, tzw. Księga z Kells (Book of Kells), będący jednym z najsłynniejszych rękopisów chrześcijaństwa irlandzkiego. Trasa dla zwiedzających zawiera przegląd historii uczelni, jej architektury, sławnych absolwentów oraz prezentację Biblioteki i Księgi z Kells.

 

Zakończyłam moje zwiedzanie Dublina na Trinity College, był to bardzo intensywny dzień, sporo udało mi się zobaczyć, sporo też jeszcze do zobaczenia przede mną, z niecierpliwością czekam na kolejną wycieczkę do Dublina, chciałabym zwiedzić Zamek Dubliński, Muzeum Narodowe, pospacerować po Merrion Square –  uroczym parku w Centrum miasta, zobaczyć i zwiedzić jeszcze wiele innych ciekawych miejsc, których nie zdążyłam  tym razem. Ciekawe miasto, chętnie tam jeszcze pojadę, jednak na stałe nie chciałabym tu zamieszkać,  zdecydowanie wolę moje małe Carlow :)

The following two tabs change content below.
Mycarlow.blog.pl powstał w drugim miesiącu mojego pobytu w Irlandii, a dokładnie 18 marca 2014 roku. Jest moją pamiątką z pobytu oraz przewodnikiem po Hrabstwie Carlow. Na blogu możecie wspólnie ze mną poznawać Irlandię, opisuję życie, kulturę, kuchnię, tradycje, atrakcje turystyczne, święta i wydarzenia.

23 przemyślenia na temat “Wycieczka do Dublina”

  1. ~Olka pisze:

    Hej;)
    Pierwsza strona,na której wreszcie znalazłam to czego poszukiwałam,szczegółowego opisu wycieczki po Dublinie przyozdobionej różnymi zdjęciami. Planuje wybrać się na takową wycieczkę. Jednak problemem jest zakwaterowanie. Poszukuję czegoś dość taniego,gdzie można byłoby się zatrzymać na pare nocy- jednocześnie nie dzieląc pokoju z kilkoma innymi,nieznanymi osobami. Czy byłabyś wstanie coś ciekawego polecić? :)
    Pozdrawiam!

    1. Gosia pisze:

      Witaj, Ja mieszkam w Hrabstwie Carlow, w Dublinie byłam tylko na jeden dzień, wyjechałam z Carlow rano i wróciłam wieczorem :) , tak więc nie mogę ci niestety polecić konkretnego miejsca zakwaterowania. Spróbuj może poszukać małych hoteli typy B&B (Bed & Breakfast) -są przytulne i nie drogie, w moim miasteczku jest ich sporo, tak więc na pewno też i w Dublinie. Warto również „zorganizować sobie jakiegoś przewodnika”, Ja byłam na tej wycieczce ze znajomym, który wcześniej mieszkał kilka lat w Dublinie, oprowadził mnie po najciekawszych miejscach, jakie można zobaczyć w ciągu jednego dnia.
      Pozdrawiam i życzę udanej wycieczki :)

  2. ~Olka pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Na pewno skorzystam z Twoich rad;)

    Pozdrawiam!

  3. ~Emila pisze:

    Ja z 10 letnim synkiem byłam w 2014 roku na wakacjach u cioci w Dublinie. Byliśmy w ZOO -robi wrażenie (zniżka przez internet lub dla turystów z piętrowego czerwonego autobusu) Warto będąc 2 dni skorzystać z tych wycieczkowych autobusów. Są dwie linie troszkę się różniące trasami i zniżkami do muzeum, fabryki piwa itp. Na głównej ulicy w Dublinie są biura podróży gdzie można za darmo otrzymać przewodniki po różnych miastach i Dublinie. Piętrowe autobusy mają też mapki z atrakcjami. Dziecko (chyba max -dwoje)jeździ gratis, na jednym bilecie można jeździć przez 2 dni, wsiadając i wysiadając na dowolnym przystanku , zlokalizowanym przy atrakcjach turystycznych. Byliśmy w ogrodzie botanicznym (free) Dużo ciekawych roślin. Zwykłym autobusem ,a najlepiej pociągiem (fajne widoki) można pojechać do dzielnic. nadmorskich.

  4. ~Hai Le pisze:

    Przepiękne zdjęcia robisz! Ja mam przyjaciółkę w Dublinie, ale sama nigdy tam nie byłam i jakoś też mnie nie ciągnie w tamte strony, choć na pewno dużo tracę <|;^)

    1. A Ja bym chętnie jeszcze nie raz pojechała.

  5. ~Piotr pisze:

    Ciekawy tekst i ciekawe fotki. Aż chce się jechać i zobaczyć na własne oczy.

  6. ~Cwirek pisze:

    :)
    Ale długaśny wpis. Takie moje spostrzeżenie, że może lepiej z 1 wielkiego zrobić na przykład 2-3 mniejsze opowieści? Byłoby sprawniej dla czytelnika.

    Po za tym temat do opisywania, fotografowania, opisywania i fotografowania. Dublin wydaje się miastem, z którego można by wydobyć wiele. Kopalnia pomysłów, historii, wszystkiego :) Sam jeszcze się nie podjąłem, czekam ale wielką wędrówkę po Dublinie można przeżyć ze Stefanem Dedalusem oraz Leopoldem Bloomem w Ulissesie :) Moje wszystkie dotychczasowe wyjazdy do stolicy wiązały się raczej z załatwianiem spraw. Praktycznie nigdy nie byłem na takim typowym zwiedzaniu. Owszem ZOO jest fajne, Aviva Stadium również, sklepów od groma ale muszę się skusić na więcej. Gdybym mieszkał na stałe w Dublinie, to pewnie bazą mojego bloga byłby Dublin właśnie. A tak jest tylko jakiś tam malutkim dodatkiem.

    pozdrawiam! ;)

    1. Tak chciałam w jednym wpisie zawrzeć wszystko co udało mi się zobaczyć w Dublinie przez jeden dzień. Wpis zrobił się długi przez to że zamieściłam mnóstwo zdjęć (zawsze mam problem które wybrać a które odrzucić). Nie chciałam tego rozkładać na kilka wpisów, bo jeśli ktoś z czytelników chciałby się wybrać też tak na jeden dzień do Dublina to u mnie znajdzie właśnie opis co można zobaczyć w jeden dzień. Miałam dobrego przewodnika – znajomego Irlandczyka, który mieszkał od urodzenia przez wiele lat w Dublinie i pokazał mi co według niego najciekawsze. Zgadzam się że o Dublinie można by pisać w nieskończoność. Jeśli zabraknie mi tematów na bloga związanych z Carlow to może nawet przeprowadziłabym się do Dublina. W związku z sytuacją na rynku mieszkaniowym rozważam taką możliwość przeprowadzki do innego hrabstwa, ale bardziej byłoby to County Mayo albo Clare.
      Pozdrawiam :)

      1. ~Cwirek pisze:

        Niech więc tak będzie, Gosiu :)
        Z tą wyprowadzką do Dublina, to chyba w jakimś akcie desperacji. Jeśli nie byłoby już kompletnie gdzie mieszkać :) Miasto świetne, ale tak tylko na chwilę. Miałem okazję w Dublinie pracować parę dni na budowie i byłem załamany okolicą, domem, podwórkiem. Pewnie nie wszędzie jest tak beznadziejnie, niemniej na piękny, obszerny dom z fajnym ogródkiem nie ma co zbytnio liczyć. Może gdzieś na obrzeżach, ale nie w środku miasta. No i druga sprawa – koszty. Aż się wzdrygam na samą myśl, ile trzeba by płacić za wynajem.

        County Mayo super. Dużo ciekawych miejsc oferuje, można się zakochać. My to już się chyba nie przeprowadzimy. Zapuściliśmy korzenie w Longford, dzieci w przedszkolu i szkole, znajomi, prace, przyzwyczajenie. Nie byłoby łatwo. Zresztą jakby człowiek na co dzień miał te wszystkie krajobrazowe wspaniałości na wyciągnięcie ręki, to one mogły by spowszechnieć. A tak nic tu u siebie nie mam i gdy gdzieś jadę, to mi bardzo dobrze smakuje. Mogę się nasycić i wrócić :)

        1. Wiesz co Carlow leży niedaleko Dublina i dodatkowo jest to miasto studenckie więc ceny też są odpowiednie (od 600 do 750 a nawet i 1000 euro za 2 bedroom`we mieszkanie lub domek) tyle że problem jest w tym że prawie nie ma ofert a jak już się coś pojawi to mnóstwo chętnych od razu i małe szanse aby dostać to mieszkanie. Wiele razy byłam świadkiem podczas oglądania mieszkania jak osoby się zachwycały domem w którym dla mnie warunki były strasznie słabe (brak okien -dosłownie, bardzo ciasne i ciemne, stare sprzęty, okropne meble, grzyb i bród) oj dużo bym mogła na ten temat napisać. Ceny wciąż podnoszą, warunki nie raz tragiczne. Im dalej od Dublina tym niższe ceny, więc County Mayo byłoby super i pod względem że taniej i mnóstwo atrakcji do zwiedzania. Teraz czekam do wiosny gdyż dom w którym obecnie mieszkam jest spoko bo nie trzeba dodatkowo płacić ani za gaz ani za prąd a zużywać można ile się chce, a to w czasie zimy idealne, zimne irlandzkie domy trzeba ciągle dogrzewać.

          1. ~Cwirek pisze:

            A co to za fajna możliwość, że za gaz i szczególnie prąd się nie płaci? :)Landlord taki hojny? :) Takie Mayo pod względem atrakcyjności super, tylko trzeba by się tam też jakoś utrzymywać, złapać pracę. Weźmy na przykład taką Wyspę Achill, gdzie oprócz paru małych sklepów czy pubów nic tam nie ma. Albo praca w którymś ze sklepików, albo jakieś własne B&B. Cudowne miejsce lecz surowe i ciężkie do życia.

            Co do wynajmu mieszkań i braku tychże mieszkań/domów na rynku to znamy sprawę. Ostatnio zerkaliśmy na parę stron www i nie ma u nas w Longford dosłownie nic. A jak coś jest to niezbyt ciekawe. No i ceny również podskoczyły. Taka sinusoida panuje, 10 lat temu było drogawo, potem spadło i teraz znów się podnosi.

    2. PS. Myślałam że twój blog już zakończył „działalność” bo od lutego 2015 nie było nowych wpisów, teraz patrzę że od października jednak znowu są :) Super muszę nadrobić wpisy :)

      1. ~Cwirek pisze:

        No widzisz, wróciłem :) A na poważnie, to mam nadzieję, że już się to więcej, taka przerwa, nie powtórzy… Zaglądaj, nadrabiaj i się udzielaj. Drzwi bloga zawsze otwarte na oścież! ;)

  7. ~Ewa pisze:

    Einstein z piasku wygląda imponująco :)

  8. ~Agata pisze:

    Wow, naprawdę wieeeele zdjęć i tekstu :) Tak jak ktoś już wspomniał – warto by podzielić, może tematycznie? Najbardziej urzekły mnie mosty (miasta z mostami mają jakiś ponadczasowy urok, niezależny od pogody) i katedra. Pozdrawiam!

  9. Anonim pisze:

    Piękne zdjęcia, zwłaszcza te z chmurami :) Co do Dublina to nigdy nie byłam. Nie wiem czy te tanie linie latają do Dublina, muszę sprawdzić bo bardzo mnie zauroczyło to miasto. Trochę mi przypomina Amsterdam, który uwielbiam :)

    1. Tak moim zdaniem w tylko w Irlandii można zobaczyć tak piękne i różne rodzaje chmur :) Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale z Warszawy latają linie AirLingus jest bezpośrednie połączenie, lot trwa tylko 3 godziny, a koszt w granicach 150 złotych.

  10. Nie byłam nigdy w Dublinie ale z tego co widzę po Twoich zdjęciach przypomina mi Amsterdam :)

  11. Nie znałam Dublina od tej strony, pięknie :)

  12. ~avillfoto pisze:

    Bardzo ładna galeria i ciekawy wpis. Zupełnie nie zgadzam się z przedmówcami odnośnie podzielenia tego posta. Wybieram się właśnie do Dublina na 2 dni i znalazłam tu, to czego szukałam, krótki opis „okraszony” interesującymi zdjęciami. Pozdrawiam :)

    1. To super, bardzo mnie to cieszy :) Udanego wyjazdu życzę :)

Odpowiedz na „~EmilaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>